Rumunia

  Zdążyć przed Europą

Dnia 25-11-06 o godz. 4:00 wyruszyłem z Częstochowy, po drodze krótka wizyta w Krakowi skąd już razem z Tomkiem ruszyliśmy w stronę mimo wszystko jeszcze dzikiego kraju – Rumuni około godziny 16:00 przekroczyliśmy granice Węgiersko-Rumuńską, po drodze kilka postojów, miedzy innymi w Węgierskim miasteczku o nazwie Tokaj.

Naszym głównym celem byl kanion położony w okolicy miasta Turda. Turda jest miasteczkiem oddalonym o około 30km od Cluj-Napoka, drugiego co do wielkości miasta Rumuni. Kanion nosi nazwę CHEILE TURZII.

Cheile Turzii znajduje się w górach Apuseni, ściany kanionu wznoszą się na brzegach rzeki Hasdate na długości kilku kilometrów, lite ściany kaniony wznoszą się na wysokość 250m. Skala to wapień.

Cały rejon kaniony podzielony jest na okolu 15 sektorów które znajdują się po obu stronach rzeki w bliższej bądź dalszej (czytaj wyższej) odległości od jej brzegów. Jako, iż na polskich stronach internetowych nie udało się znaleźć informacji na temat wspinania w tym rejonie, na pierwszy ogień wybraliśmy, jak nam się wydawało najbliższy naszemu miejscu biwakowemu, sektor Poligonul „Timpuri Noi”. Wspinanie oferowane przez ten sektor odbywa się po drogach VI ( skala trudności to skala UIAA) po dobrych chwytach i VII po płycie z niewielkimi chwytami. Drogi do 20m długości, asekuracja na drogach zadowalająca. Jednak jak się okazało dostanie się z głównego szlaku pod ten sektor zabrało nam około 20min, po mało ewidentnej ścieżce, wystawa ściany jest południowa i mimo tego ze był to już koniec października słońce nas skutecznie przegoniło.

Po znalezieniu się ponownie na solidnym szlaku i w cieni ścian kanionu, postanowiliśmy rozejrzeć się za łatwiejszymi do osiągnięcia sektorami i tak natknęliśmy się na drogi startujące z samego szlaku w sektorach Turnul Galben I i II. Sektory te to pionowe płyty oferujące drogi o przewadze trudności VII i VIII, drogi o dl. do 20m.

Zostawiając pionowe ściany za soba minęliśmy kilkuset metrowe ściany sektora Peretele Urias gdzie start w kilka dróg rozpoczyna się z samej rzeki?. Przechodząc jeszcze obok kilka imponujących swa wysokością sektorów i mijając znajdujące się w połowie kanionu źródełko zasilające wody rzeki Hasdate, dotarliśmy pod przyjemnie wyglądający i oferujący drogi o trudnościach od V do IX sektor Pestera Cetateaua Mica. Sektor oferuje wspinanie po drogach pionowych z miejscami lekko przewieszonymi, dodatkowa atrakcja tego miejsca jest znajdująca się tam obszerna jaskinia.

Kolejny dzień rozpoczęliśmy od wspinania w sektorze Turnul Galben II. Kolejne odwiedzone sektory to znajdujący się na końcu kanionu Gabor Feri + Coltul Morarilor , gdzie można było się wspinać po drogach kilku wyciągowych jak i o długości do 25m. Wspinanie w pionowych płytach z miejscami lekko przewieszonymi.

Asekuracja na drogach, które zrobiliśmy lub próbowaliśmy zrobić była zadowalająca, cześć dróg posiada spity z solidnymi kątownikami badź plakietkami nowsze drogi posiadają bolty i plakietki, stanowiska zjazdowe wykonane są głównie z jednego punktu, choć spotkaliśmy drogi wyposażone w asekuracje z haków, ogólne wrażenie dotyczące asekuracji jest pozytywne.

Choć możliwości eksploracyjne rejonu są jeszcze ogromne to natknęliśmy się na kilku drogach na dokręcane bądź kute chwyty.

W porównaniu z wielkością całego kanionu ilość dróg jest niewielka, na największych ścianach jest zaledwie kilka dróg, kilka sektorów oddalonych jest od głównego szlaku o około 30-40min podejścia gdzie niestety nie dotarliśmy, a w okolicy których znajdują się ściany gdzie nie istnieją żadne drogi.

Informacje praktyczne dotyczące rejonu Cheile Turzii, jesli chodzi o dojazd to my przekraczaliśmy granice w Piwnicznej-Zdrój, następnie na Słowacji przez Presov i Kosice do granicy z Węgrami w miasteczku Tornyosnemeti, Węgry jadąc przez miasteczka Gonic, Mad, Tokaj docieramy do Nyiregyhaza skąd do miasta Mateszalka i dalej do granicy z Rumunia w miasteczku Szamostatarfalva. W Rumunie przez miasto Satu Mare, Zalau, Cluj-Napoka do miasta Turda stad przez miasteczko Mihai Viteazu i Cheia. W miasteczku Cheia po przejechaniu przez most natkniemy się na kierunkowskazy prowadzące nas już bezpośrednio do schroniska Cheile Turzii, budynek położony jest w wielkim zagłębieniu znajdującym się na rozległym plateau, droga w dól do schroniska z plateau jest kamienista i dosc stroma.

Noclegi: podczas naszej wizyty w kanionie schronisko, które się tam znajduje było remontowane, w okolicy schroniska istnieje wiele miejsc dogodnych do biwakowania, wodę pitna braliśmy ze schroniska, zakupów najlepiej dokonać w którymś z mijanych miast, bo choć przy samym schronisku znajduje się sklepik po sezonie wakacyjnym jest on zamykany.

Ceny w Rumunii porównywalne z cenami u nas w kraju, jedynie produkty spożywcze są tańsze. Z tankowaniem gazu do pojazdu nie było większych problemów.

Drugi rejon, który udało nam się odwiedzić znajduje się w okolicach miasta Suncuius, miasto to znajduje się w połowie drogi miedzy miastami Cluj-Napoka a Oradea. Rejon nosi nazwę SUNCUIUS, podzielony jest na trzy główne sektory, cały rejon oferuje kilkadziesiąt dróg czysto sportowych do długości 35m, wszystkie drogi posiadają komplet stałych punktów asekuracyjnych oraz stanowiska zjazdowe. Skala to wapien posiadający dobre tarcie.

Sektory: Faleza „Unguru Mare” i Faleza de sub castel, znajdują się bezpośrednio nad rzeka Crisul Rapede, nad która w okolicach opisywanego rejonu rozpięte są dwa wiszące mosty, jeden z nich służy do dostania się do sporych rozmiarów jaskini, jaskinia nosi nazwę Vantului w jej środku wytyczona jest ścieżka edukacyjna na której, znajdują sie gabloty zawierające szczątki fauny jaskini. Drugim mostem dostajemy się na pole namiotowe i do sektorów: Faleza de sub castel i La Surplomba

Najdłuższe drogi i zarazem najładniejsze (ocena subiektywna) oferuje sektor Faleza de sub castel, a droga godna polecania jest droga Hakuna Matata oferująca trudności stopnia VII (skala UIAA), wspinanie w sektorze jest płytowe.

W sektorze La Surplomba znajdziemy drogi o trudnościach VIII i więcej, jedynie droga Fisura Rosie to VI+/VII-. Drogi posiadają fragmenty przewieszone, na kilku drogach tego sektora znajdziemy dokręcane chwyty, długość dróg waha się głównie od 10 do 20m.

Ostatnim sektorem jest Faleza „Unguru Mare”, sektor najbardziej zatłoczony przez wspinaczy (pod skały można podjechać autem) jak i przez turystów odwiedzających jaskinie Vantului, znajdującą się nieopodal sektora. Wspinanie w trudnościach od VI- do X (najtrudniejsza droga całego rejonu Amnezia), wspinanie raczej płytowe z fragmentami przewieszonymi, długość dróg do 12m. W pobliżu skal znajduje się małe pole namiotowe.

Dojazd do Rejonu: z trasy E 60 Cluj Napoca – Oradea, w mieście Topa de Cris kierujemy się na miasto Vadu Crisului skąd za znakami jedziemy do miasteczka Suncuius. Przejeżdżając przez miasteczko na skrzyżowaniu miedzy stacja kolejowa a mostem nad rzeka Crisul Rapede skręcamy w lewo po około 1,5km przed przejazdem kolejowym zjeżdżamy w prawo na szutrowa drogę, skąd już za kierunkowskazami osiągamy pole namiotowe rejonu Suncuius.

W prowiant można zaopatrzyć się w miasteczku Suncuius. Za wodę pitna służyła nam woda mineralna zakupiona w miasteczkowym sklepiku , gdyż sklepik na polu namiotowym oferował jedynie napoje wyskokowe?

Podsumowując: cala Rumunia usiana jest wieloma rejonami wspinaczkowymi, począwszy od wspinana czysto sportowego na wspinaniu górskim kończąc, dodatkowym atutem jest to iż ceny produktów spożywczych oraz noclegi są tańsze. Dobrym sposobem na robienie zakupów są supermarkety, gdyż bariera językowa w kontaktach międzyludzkich w tradycyjnych sklepach jest dość duża. Najlepszym sposobem poruszania się po Rumuni jest własny pojazd, nie natknęliśmy się na stróżów prawa którzy pod byle pretekstem chcieliby wyciągnąć od nas pieniądze, nie spotkaliśmy tez żadnych mafiosów czyhających na nasze skarby. Rumunia prócz rejonów wspinaczkowych posiada wiele rejonów jaskiniowych i trekkingowych, a w miastach można zobaczyć wiele pomników i ciekawych budowli . Informacje na temat wspinania można uzyskać szperając w internecie, Tomek ściągnął przewodniki ze strony wwww.ROclimbing.net wwww.escalada.go.ro

Patryk Dudek


Nowa galeria
"Złota Góra 2018"
"Złota Góra 2018"
Zajrzyj do najnowszej galerii na stronie !
Polecamy
Polski Związek Alpinizmu Fundacja Kukuczki ProImage - strony internetowe Częstochowa Fotografia ślubna Częstochowa - Łukasz Grygiel